
O Osadnikach powinnam też rzec parę słów bo to w końcu Tobiego i moje odkrycie które postanowiliśmy Wam sprzedać. Bo w końcu każdy ma jakiegoś bzika :)- my mamy Osadników
Gra poznana podczas naszego waletynkowego wpadu do Lachowic, zafascynowała nas tak iż wydaliśmy na nią w sumie ponad 250 zł:) Ale nie ważne koszta , ważna radość z faktu iż wszystkim podobało się tak jak i nam:) Znaczy mamy nadzieję że się podobało- i że jeszcze zagramy.
W Warce na pierwszym Osadnikowym spotkaniu stawili się:
-Asiur
-Szczotka
-Ułan
-Leszek
-Tobi
-Dźwiedziucha
Ja czekam na kontynuację. Mam nadzieję że w górach- gdy nikt nie będzie się sieszył do domu:)
( nawiasem mówiąc Węgierska Górka zarezerwowana na Weekend majowy- czy ktoś reflektuje?)
2 komentarze:
ja ja ja !
wybierz mnie!
p.s. nie marudziłam, przypomniałam i troche jakbym poprosiła ;p
Szczotka... Ty nawet mnie marudziłaś że Miska nie wrzuciła jeszcze nic o Osadnikach :D
Prześlij komentarz