na osiedlu stróżuje kot rasy mejkun, którego boją się psy więc zostaje im tylko balkon:P
Moja kocica za to wczoraj prawie złapała gołębia :D przeszkodziła jej w tym tylko szyba w oknie, ale i tak byłam pod wrażeniem jej zdolności. Nie podejrzewałam jej o jakiekolwiek zwierzęce instynkty. Kto miał okazję ją poznać rozumie doskonale o czym mówię ;)
wbrew tytułowi bloga nie jest to fotoblog kulinarny;) ale psychologiczno-kulturoznawczo-fizjoterapeutyczny eksperyment spowodowany lekko ekshibicjonistycznymi zapędami trzech pięknych, młodych i inteligentnych kobiet, które pomyślały, że ich świat jest tak zakręcony, że warto by było go uwiecznić dla potomnych ;)
3 komentarze:
na osiedlu stróżuje kot rasy mejkun, którego boją się psy więc zostaje im tylko balkon:P
Moja kocica za to wczoraj prawie złapała gołębia :D przeszkodziła jej w tym tylko szyba w oknie, ale i tak byłam pod wrażeniem jej zdolności. Nie podejrzewałam jej o jakiekolwiek zwierzęce instynkty. Kto miał okazję ją poznać rozumie doskonale o czym mówię ;)
ja ostrzegam przed wielkim kotem grasującym na południu Polski... chociaż ja i tak uważam, że to wampierz! Dracula Forever, albo Begins?
ja sobie przypomniałam dzisiaj jak jechałam autem opowieść Twojej mamy że on jest prima aprilisowy :D Sto lat Rumpelku
Prześlij komentarz