sobota, 1 marca 2008

curling


To teraz ja się odrobinę pochwalę i opowiem Wam o naszej fascynującej wyprawie;)
Jak już pewnie część z Was wie, a część może jeszcze nie wie nasz szanowny kolega z roku, zwany pieszczotliwie Panem Piotrem uprawia dość specyficzną i nader niecodzienną dyscyplinę sportową- curling;) Dla niewtajemniczonych powiem że to przesuwanie skrzyżowania czajnika z żelazkiem po lodzie w stronę narysowanych na tym lodzie okręgów. Rundę rozgrywają dwie drużyny, każda po 4 graczy i mają do przesunięcia po 8 kamieni każda drużyna. To tak w skrócie;p
Okazało się więc, ze w Gliwicach, na jednym z nielicznych lodowisk w Polsce z wymalowanymi tymi kółkami odbędą się Mistrzostwa Polski. Piotrek miał w nich grać, ale się pierdoła pochorował, co nie przeszkodziło mi, dwóm Agom i Mateuszowi jednej Agi przejechać się i popatrzeć na zawody.
Okazało się, że z moją orientacją w Gliwicach nie jest tak źle, potrafiłam sama znaleźć lodowisko, co całej reszcie przyszło z niewielkim trudem;p Posiedzieliśmy, popróbowaliśmy pozgadywać jakie są reguły i ja zakochałam się w tym sporcie. Przede wszystkim dlatego że niebagatelną rolę odgrywają tam szczotki;) Zresztą sami zobaczcie;)
przepraszam czasem za jakość zdjęć, ale nie chciałam panom(przystojnym w większości) błyskać po oczach;p

8 komentarzy:

Hołdzia pisze...

Szczotko... Pamiętasz, wspominałam Ci kiedyś o książce "o psychiatrach, psychologach i innych psycholach" a więc główny bohater tej książki znerwicowany trzydziestokilku latek (albo trzydziestokilkulatek) również bardzo lubił ten sport głównie ze względu na to, że nie znał zasad:P
Nie żebym widziała Twoją przyszłość, jako lata tułania się po gabinetach psychiatrycznych, ale wiesz... uważaj:)

Unknown pisze...

Hołdzia ja mam zamiar zacząć w to grać;p;p

Hołdzia pisze...

Ha ha!
Masz jak w banku, że będę na każdym meczu!
Cóż, nigdy się nie łudziłam, że jesteś normalna:) w pozytywnynm oczywiście tego słowa znaczeniu...

NIEdźwiedź pisze...

ach te oszołomy.
Grzebał wam ktoś kiedyś w nosie?

Unknown pisze...

że jak? że co? że yyyy??

NIEdźwiedź pisze...

hhhh:)

Lazar pisze...

mi kiedys grzebali, jesli sie nie myle to dwukrotnie:D:D, ale niebardzo rozumiem co to ma do tematu posta...

Lazar pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.