środa, 6 lutego 2008

Szczotka


W życiu bywa tak że czasem bardzo chcemy coś komuś powiedzieć a nigdy nie trafia się ku temu okazja. Więc ja postanowiłam wykorzystać to że mogę w matriks wysłać wam parę słów które nie zawsze mam odwagę powiedzieć w realu.

Szczotka- Ewcik jak zresztą widać na załączonym obrazku. Kobieta która wzbudza sympatię ludzką rozbrajającą wręcz ilością pozytywnej aury którą wokół siebie roztacza. Potrafi rozbroić człowieka jednym słowem, powalić na łopatki. Zdarzają jej się zachowania irracjonalne, często dalekie od normalności. Jak na przyszłego psychologa jest totalnym psycholem. Miłośniczka cynamonu, czekolady, psów rasy Rumpel i chomików. Szczęśliwa posiadaczka Mamy Szczotki będącej najlepszym w naszym mieście koralowym rzemieślnikiem. Podejrzewam że W obu Szczotkach jest mnóstwo podobieństw bo tak jedna jak i druga roztacza wokół siebie pozytywną aurę do której ludzie garną się kiedy tylko mogą. Szczotka nie zna się na związkach damsko męskich, ale za to świetnie zna się na gotowaniu, zarządzaniu personelem, wychowywaniu dzieci, rozwiązywaniu problemów, przytulaniu, głaskaniu, sprzątaniu i tym podobnych cechach które powinna mieć wzorowa matka żona i kochanka. Dlatego też mam nadzieję że już niedługo jakiś powalająco przystojny mężczyzna pozna się na jej zaletach i pokocha ją tak mocno ( a nawet jeszcze bardziej) jak jej przyjaciele.
Choć znamy się z Ewcią juz parę dobrych lat mam często wrażenie że nic o niej nie wiem. Zaskakuje mnie ciągle. Ale wiem za to że mogę na nią liczyć zawsze gdy tylko potrzeba mi pomocy psychologa, czekolady, utulenia wysłuchania i kopnięcia w dupsko. A już idealną jest Szczotka osobą do rozśmieszania. Powinna dostać za to co najmniej Fryderyka.
Szczotko moja ! Dziękuję że mogę Ci że towarzyszysz mi na zawiłych ścieżkach mojego żywota. I tych prostych i tych pod górkę i tych zygzakiem ( wiesz o które chodzi...) Czasem mam wrażenie ze czytasz w moich myślach. Nie wiem jak to robisz.. ale dzięki temu często trafiasz w sedno ratując mi życie. Pamiętaj o mojej dozgonnej niedźwiedziej miłości gdziekolwiek będziesz.

3 komentarze:

Unknown pisze...

rzadko zdarza się wywołać taką sytuację żebym nie wiedziała totalnie co mam powiedzieć, zazwyczaj mówię głupoty, czasem coś zabawnego z tego wyjdzie
ale w tej chwili nie wiem jak mam to skomentować
(dodam że od wczoraj jestem jeszcze fanką malinowego kremu do rąk;p)

Unknown pisze...

p.s. Fryderyk to całkiem ładne męskie imię, nieprawdażacie?;p

Asik pisze...

powiedz, że kiedyś do tworzenia rysopisów używano mężczyzny z ołówkiem :P