
Zanim opowiemy jak spędzałyśmy wyjazdowo majówkę opowiem Wam odrobinę o tym, co robiliśmy przed samym wyjazdem. Pchani Niedźwiedziowym popędem mięsnym zdecydowaliśmy się na urządzenie grilla, a że pogoda nie była ku temu sprzyjająca grill był elektryczny i pod Grzesiowym dachem;)
Cała impreza zaczęła się właściwie noc przed, kiedy to pchani jak najbardziej szlachetnymi zapędami udaliśmy się do Tesco w celu zakupienia rzeczonego mięsa i innych dobroci które mieliśmy skonsumować. Do Tesco dotarliśmy koło 22 i przywitał nas tłum, tłum, tłum który chyba wpadł na ten sam pomysł. Kolejka była niesamowita, naprawdę. Udało nam się zapolować, zapłacić i wyjść. Uff.. :)
Nom a imprezka przebiegała swoim spokojnym torem. Facet przy grillu, wino, muzyka, śpiew i nieoczekiwany gość ;)
Cała impreza zaczęła się właściwie noc przed, kiedy to pchani jak najbardziej szlachetnymi zapędami udaliśmy się do Tesco w celu zakupienia rzeczonego mięsa i innych dobroci które mieliśmy skonsumować. Do Tesco dotarliśmy koło 22 i przywitał nas tłum, tłum, tłum który chyba wpadł na ten sam pomysł. Kolejka była niesamowita, naprawdę. Udało nam się zapolować, zapłacić i wyjść. Uff.. :)
Nom a imprezka przebiegała swoim spokojnym torem. Facet przy grillu, wino, muzyka, śpiew i nieoczekiwany gość ;)





5 komentarzy:
znow wyszłam jak z balkonu:/ za To Tobi ma zdjątko pierwsza klasa:):) Grill do powtórki, tym razem z dodatkiem "ówek" :):)
"ówki" to zaraz po "mięsooo!" (albo i przed)rzecz obowiązkowa:) Dużo i różne;)
to zdjęcie ci Tobi właśnie robił;p
wiem. Ale starsznie poważna na nim jestem..
a propos mieska:D:D:D byłó rewelka, grill do powtorki obowaizkowo, nawet grono mozna zwiekrzyc;p mozna pomyslec o plenerze:D albo łognicho...łooooooooooooooooooooooonad jeziorem
Prześlij komentarz